7 prostych kroków do opanowania nowego języka…w 6 miesięcy

7 prostych kroków do opanowania nowego języka…w 6 miesięcy

Chcesz szybko nauczyć się nowego języka bez nużącego „wkuwania” i klepania formułek gramatycznych? Nie w dwa lata…a nawet nie w rok… ale w zaledwie 6 miesięcy? Brzmi to dla Ciebie jak totalne szaleństwo?  Jeśli to możliwe, to w jaki sposób tego dokonać? W dzisiaj poznasz skuteczne i proste wskazówki na poskromienie nowego języka zaskakująco szybkim czasie.

 

2 mordercze mity, które powstrzymują Cię przed zostaniem poliglotą

Niestety wokół nauki języków narosło wiele dziwnych i szkodliwych mitów, które powstrzymują Cię przed rozpoczęciem Twojej własnej przygody z nowym językiem.

Dlatego najpierw musisz sobie je uświadomić i zmienić swoje podejście o 180 stopni.

Pierwszym z nich jest błędne przekonanie, że do nauki języków potrzebny jest talent. Nierzadko objawia się  pod postacią przekonań: ” Nie mam głowy do języków!” lub „Nauka języków jest trudnaaaaaa….!”

Brzmi znajomo?

Przekonania te mogą mieć swoje źródło w początkowych latach szkolnej edukacji, gdzie często dzieli się dzieci na te „zdolne” oraz te „mniej utalentowane”. W wyniku tego nieświadomego zabiegu wiele osób nie tylko zniechęca się do nauki języka, ale też zaczyna darzyć  pogardą wszystko, co jest z nią związane.

Musisz uświadomić sobie, że bez względu na to ile masz lat oraz jaki masz obecnie poziom wiedzy, możesz opanować nowy język, tak by czuć się swobodnie w nim rozmawiać z ludźmi na całym świecie. Wbrew pozorom nie jest to luksus zarezerwowany tylko dla wybrańców, którzy zaczęli się uczyć od dziecka i są „zdolni”.

Nie potrzebujesz więc talentu, żeby odnieść sukces. Nie mówię, że talent się nie przydaje, ponieważ bez wątpienia czyni proces nauki łatwiejszym.

Jednak najbardziej kluczowym czynnikiem, który determinuje twoje zwycięstwo jest samodyscyplina. A jest to umiejętność, którą może wyćwiczyć każdy.

<Zobacz tutaj jak wypracować żelazną samodyscyplinę.>

Kolejnym budzącym grozę mitem jest pokładanie nadmiernej, wręcz ślepej wiary w tzw. emigracyjną immersję językową — czyli znajome szkolne porzekadło: „Proszę paniiii…po co mi ten angielski… pojadę do Anglii to się nauczę w 3 miesiące”.

Miałem szczęście obalić ten mit osobiście, kiedy dwa lata temu udałem się na „wakacyjną emigrację” w celu szybkiego zarobienia na studia. Co prawda mój Angielski był niezły, ale liczyłem, że podszlifuję swoje umiejętności w kontakcie z tubylcami.

Co więc okazało się po 3 miesiącach mrówczej pracy?

Mój Angielski byłby dokładnie na tym samym poziomie, co na początku, gdybym nie wymuszał interakcji z lokalsami, wdając się w przyziemne rozmowy. (W pracy nie było szans, bo sami Polacy.)

Tylko dzięki temu byłem w stanie trochę podłapać uliczny akcent, który nawiasem mówiąc, miał się do „szkolnego” Angielskiego tak jak szydełkowanie do biegów górskich ultra.

Nie mogę powiedzieć, że było to komfortowe, ale po jakimś czasie niepewnych podchodów pokonałem swoje lęki i zacząłem nawiązywać kontakty.

Nie wystarczy więc jechać do kraju z pobożną nadzieją, że dar biegłości językowej bez wysiłku zawita w naszym mózgu, zmieniając nas w native speakerów.

Niestety to mit, szczególnie kiedy nie zna się podstaw. Trzeba aktywnie słuchać, cały czas wystawiać się na dyskomfort oraz wykorzystywać nawet najmniejszą okazję do rozmowy.

Skoro już obaliliśmy dwa najbardziej popularne mity, to czas przejść do praktyki, czyli tego, co tygryski lubią najbardziej 🙂


Krok 1. Opanuj  1000 kluczowych słów

To dużo? Zapewne może tak Ci się wydawać na początku, ale jak się okazuje 1000 najczęściej używanych w Angielskim słów pokrywa aż 85% codziennej komunikacji! Z kolei 3000 słów pokrywa 98% codziennej komunikacji!

Według mnie najszybszym sposobem na opanowanie słownictwa jest metoda fiszek, o której pewnie kiedyś słyszałeś.

Ważna zasada: Nie staraj się zapamiętywać pojedynczych słówek — ucz się mówić naturalnie. Poznawaj słówka w kontekście, w którym występują, bo inaczej nie będziesz wiedzieć, jak i kiedy je używać.

Krok 2. Zacznij Mieszać!

Czy jesteś świadomy, że znając 10 podstawowych czasowników, 10 rzeczowników oraz 10 przymiotników możesz stworzyć 1000 możliwych zwrotów?

Wszystko, czego potrzebujesz to nieszablonowe podejście do nauki. Trenuj język na luzie, bez presji i samokrytyki. Niech będzie to dla Ciebie zabawa, podczas której uwalniasz swoją kreatywność.

Jeśli będziesz sfrustrowany, zdenerwowany lub zestresowany, to nic z tego nie będzie — mózg nie jest skłonny do współpracy w takim środowisku.

Zacznij mieszać i tworzyć swoje konstrukcje, dokładnie tak, jak robi to małe dziecko, które po raz pierwszy zaczyna używać języka. To nie musi być perfekcyjne — ważne, że działa!

Krok 3. Zanurz swój mózg – słuchaj!

Nie musisz rozumieć i zapewne nie będziesz na początku, ale nie przejmuj się. Dzięki słuchaniu języka zaczynasz oswajać się z dźwiękami, wzorami oraz rytmem języka. Po jakimś czasie zaczniesz wyłapywać dużo z kontekstu.

Możliwości się naprawdę duże: możesz słuchać podcastów, oglądać filmy na YouTube, słuchać radia — a wszystko to dowolnym języku. Pewnie jesteś świadomy, że internet daje ogromne możliwości, ale chcę Ci przypomnieć, że możesz, a nawet musisz to wykorzystać.

Krok 4. Używaj języka już od I dnia

Czy zastanawiałeś się, dlaczego szkolna edukacja jest tak mało skuteczna? Dlaczego po 9 latach zakuwania w szkolnej ławce większość ludzi nadal boryka się z płynnym mówieniem w obcym języku?

Odpowiedź jest prosta: Za dużo teorii — za mało praktyki.

I kiedy mówię o praktyce,  nie mam na myśli wypełnianie zeszytu ćwiczeń i rycie teorii czasów na pamięć.

Język służy do komunikacji i właśnie w ten sposób powinniśmy się go uczyć — rozmawiając z  ludźmi i wychodząc z „bańki komfortu.”

Dlatego używaj języka już od pierwszego dnia nauki. Musisz pozbyć się poczucia lęku przed porażką i ośmieszeniem się . Traktuj proces jako zabawę i popełniaj błędy, ponieważ to one są kluczem do skutecznej nauki.

Przykład z życia: W poprzednie wakacje, wraz z moim przyjacielem szwendaliśmy się po Norwegii autostopem. Znałem podstawowe zwroty Norweskiego, ale to wystarczyło, aby wywołać pozytywną  reakcję ze strony tubylców. Gdybym czekał, aż nauczę się Norweskiego do perfekcji, prawdopodobnie nigdy bym się nie odezwał ani słowem.

Krok 5. Znajdź mistrza

Zapewne jesteś świadomy, że możesz uczyć się przez Skype, nie wychodząc z domu. Nie mówię tutaj o „korkach” gdzie wkuwasz struktury gramatyczne i suchą teorię, w panice przed nadchodzącym egzaminem lub niezaliczeniem roku na studiach.

Mam na myśli rzetelne lekcje komunikacji, najlepiej metodą bezpośrednią, czyli skoncentrowaną na dynamicznej konwersacji w ok. 90% i w ok. 10% na teorii oraz gramatyce. 

Nauczyciel, który potrafi zarówno uczyć, jak i wspierać od psychologicznej strony jest na wagę złota.

Możesz też poszukać coacha językowego, który pomoże Ci pozbyć się blokad oraz wyznaczyć cele.

Ja nauczyłem się w ten sposób Angielskiego oraz Hiszpańskiego i mogę śmiało powiedzieć, że to bardzo wygodny i skuteczny sposób nauki.

Krok 6. Poszukaj partnera językowego

Partner językowy to osoba, z którą spotykasz się na Skype (lub innym komunikatorze) i ćwiczysz język. Działa to na zasadzie wymiany językowej. Ty uczysz go np. polskiego, a on Ciebie hiszpańskiego.

Przykładowa struktura takiego spotkania może wyglądać tak: 30 minut polski, 30 minut hiszpański.

Pewnie Cię nie zdziwi, że istnieją tuziny portali, które umożliwiają łatwe znalezienie takiej osoby do wzajemnej nauki. Osobiście korzystałem z MyLanguageExchange.com

Takie konwersacje z native speakerem są bezcenne, gdyż pozwalają na kontakt z naturalnym językiem.

Dodatkowy plus jest taki, że możesz nawiązać znajomości na całym świecie 🙂

Krok 7. Ćwicz mięśnie twarzy

Zawsze, kiedy chce nauczyć się podstaw nowego języka, zaczynam mówić i powtarzać na głos już od pierwszego treningu.

Nauka języka nie polega tylko na gromadzeniu wiedzy, ale też na konkretnym treningu mięśni twarzy.

Aby mówić sprawnie i płynnie określone mięśnie (jest ich 43!) muszą zostać wyćwiczone tak, aby nawykowo formułować nowe dźwięki.

Jeśli po treningu czujesz ból twarzy, to znaczy, że zmierzasz w dobrym kierunku.

3-tygodniowa strategia na błyskawiczny start

„Jak mam zacząć?” – pewnie zadajesz sobie to pytanie, jeśli czujesz się zmotywowany, chcesz podjąć wyzwanie i nauczyć się nowego języka w ciągu następnych 6 miesięcy. Przygotowałem dla Ciebie plan startowy, którym możesz się posłużyć, aby nabrać rozpędu.

Możesz go dostosować do własnych potrzeb, ale pamiętaj, że zawsze warto mieć jakiś plan.


 

Tydzień I — Pudełko z narzędziami.

Cel #1: Podczas pierwszego tygodnia opanuj podstawowe zwroty „wytrychy”, które umożliwią Ci dogadanie się nawet w najtrudniejszych warunkach.

  • Co to jest?
  • Jak to powiedzieć po…?
  • Nie rozumiem…
  • Możesz powtórzyć to wolniej…

Cel #2: Zacznij tworzyć swój pierwszy zestaw fiszek na quizlet.com. Idealna formuła na superskuteczną fiszkę to:

                                                                                źródło: www.quizlet.com


 

Tydzień II — kluczowe zaimki, popularne czasowniki, przymiotniki, rzeczowniki

Cel #1: Opanuj 10 kluczowych wyrazów z każdej grupy. To zaledwie 6 słówek dziennie! Po tygodniu będziesz znał już podstawy. Nie zapomnij o nauce w kontekście i powtarzaniu ich na głos w celu ćwiczenia mięśni twarzy.

  • Ty
  • To
  • Ja
  • brać
  • zimny

Cel #2: Poświęć 15 minut na zrobienie playlisty na YouTube, składającej się z interesujących Cię materiałów w języku, który chcesz opanować. Każdego dnia słuchaj przynajmniej przez 10 minut. (W ciągu miesiąca to 5 godzin słuchania żywego języka.)

Możesz to robić podczas jazdy do pracy, sprzątania lub biegania. Pamiętaj — nie ważne, że nie rozumiesz! To ćwiczenie ma na celu oswojenie Cię z dźwiękami oraz rytmem języka, a nie natychmiastowe zrozumienie komunikatu.

Cel #3: Poszukaj nauczyciela/mentora na Skype. Najlepiej, żeby była to osoba, która jest biegła w metodach skutecznej nauki.


 

Tydzień III – słowa łączące.

Cel #1: Opanować podstawowe słówka, które pozwolą Ci łączyć w złożone zdanie te, które już znasz.

  • ale
  • ponieważ
  • nawet jeśli
  • dlatego

Cel #2: Poszukaj partnera językowego na dowolnej stronie do wymiany językowej i ustal z nim stałą porę spotkań na dowolnym komunikatorze (polecam Skype)


Rozpocznij swoją ścieżkę poligloty już dziś!

Wykorzystując powyższe rady, będziesz w stanie dramatycznie przyspieszyć proces przyswajania nowego języka i zaledwie po 6 miesiącach czerpać wszystkie korzyści z jego znajomości.

Pomimo tego, że brzmi to optymistycznie, nauka w tak szybkim czasie nie jest dla każdego.

Jeśli nie jesteś gotowy, aby zainwestować czas oraz energię w proces, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Ci się nie powiedzie.

Niemniej jednak…

Wierzę, że jesteś w gronie osób, którym zależy na zostaniu najlepszą wersją siebie i osiągnięciu swojego pełnego potencjału. Samo to, że czytasz ten artykuł, wskazuje na to, że chcesz od życia czegoś więcej, niż tylko funkcjonowanie na  trybie „domyślnym”.

Powodzenia!


Podobne wpisy

One Reply to “7 prostych kroków do opanowania nowego języka…w 6 miesięcy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *