3 mało znane sposoby na kontrolę emocji

3 mało znane sposoby na kontrolę emocji

Moje ręce się trzęsą, zęby zgrzytają i ze wzbierającej we mnie złości mam ochotę roztrzaskać krzesło, które stoi mi na drodze. Jednak w przebłysku opanowania przypominam sobie pewien sposób na opanowanie tej wewnętrznej burzy. Stosuję ten trik i po kilku sekundach moja złość odchodzi,  pozostawiając mnie w osłupieniu. Wystarczyło kilka sekund i jedna prosta myśl, żebym wrócił do równowagi emocjonalnej…

 

 Jeśli czasami tracisz  kontrolę nad własnymi emocjami i kierują one twoim życiem, to ten wpis jest dla Ciebie.

 

 

Emocjonalny chaos

 

Zaraz Ci wszystko opowiem i będziesz mógł przetestować tę technikę (i nie tylko) na sobie, jednak najpierw musisz zrozumieć jedną ważną rzecz.

Nawet te emocje, które postrzegasz jako „negatywne” są Ci potrzebne, dlatego, że  zwracają one uwagę na to, co możesz zmienić w swoim życiu. Zadaniem każdej z emocji jest popychanie cię do działania oraz sygnalizacja, że potrzeby są niezaspokojone.

Na przykład zadaniem złości może być ochronienie naszych granic psychologicznych, a smutek może sygnalizować niezaspokojoną potrzebę przynależności do grupy.

O czym warto pamiętać to fakt, że ich źródłem i jednocześnie produktem są nasze myśli.

Przykład: Pomyślałem o jutrzejszym dniu, na który mam przygotować wystąpienie publiczne przed setką osób. Ta myśl sprawiła, że moje ciało się spięło, pojawiła się presja wewnętrzna i stres. Zaczęły pojawiać się kolejne dołujące myśli, coraz bardziej pogrążając mnie w tej spirali. 

Zarówno w moim, jak  i twoim życiu zdarzają się momenty, w  których czujemy się totalnie opanowani i przytłoczeni przez nieprzyjemne stany emocjonalne. Smutek, stres, przygnębienie, złość, gniew, zazdrość to tylko niektóre z emocji, mogących totalnie sabotować nasze życie, jeśli nie nauczymy się ich zauważać i skutecznie uwalniać. Najgorsze co możesz w takiej chwili zrobić (co ja przez wiele lat robiłem), to tłumić je w sobie i nie pozwalać sobie na swobodną ekspresję.

Prawdopodobnym powodem, dla którego nie mamy kontaktu z własnymi stanami emocjonalnymi, jest brak odpowiedniej edukacji, co więcej,  jako dzieci jesteśmy narażeni na dużo szkodliwych wzorców ze strony naszych rodziców, nauczycieli i rówieśników. Ile razy usłyszałeś frazy typu: „Przestań płakać! Duże dzieci nie płaczą!”, „Nie złość się już!”? Brak przyzwolenia na swobodną ekspresję emocji prowadzi to ich tłumienia i wypierania, co może być przyczyną wielu problemów emocjonalnych w dorosłym życiu.

Pewnie zadajesz sobie teraz pytanie, jak to możliwe, że w systemie edukacji i socjalizacji pomija się tak istotną sferę życia człowieka, która determinuje, czy będziemy wiedli spełnione i szczęśliwe życie, czy ponurą wegetację, pełną lęku, cierpienia i stagnacji…

Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Być może to zbiorowa ignorancja, celowe działania rządu lub szkodliwe nawyki społeczne. To w gruncie rzeczy nie jest istotne…

Nieważne co z tobą zrobiono – ważne co ty z tym zrobisz…

Jesteś odpowiedzialny za swoje emocje. Może brzmi to niewygodnie, ale to prawda. Ty je tworzysz i ty masz moc wpływania na nie.

Ważne jest to, co  możesz zdziałać właśnie w tej chwili.  Robiąc  pierwszy krok do pełnej wolności emocjonalnej, pokażesz swoim bliskim, że emocje są niezwykle ważną sferą w życiu człowieka. Manifestując własną emocjonalną dojrzałość i pokazując właściwe wzorce, jesteś w stanie dołożyć swoją cegiełkę do większych zmian –  to według mnie jedyny sposób, ponieważ próba zmiany ludzi wokół siebie jest zwykle skazana na porażkę.

Zacznij więc od siebie.

Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.

 Jak mam tego dokonać? Przecież nie wiem jak się do tego zabrać, nigdy wcześniej nie zwracałem uwagi na swoje emocje, nawet nie zdawałem sobie sprawy z ich istnienia! Co mam zrobić?!

Spokojnie… możesz osiągnąć wolność emocjonalną, tylko najpierw musisz wiedzieć, czym ona dla ciebie jest.

Dla mnie jest to pełna świadomość własnych stanów emocjonalnych, dzięki której mogę uwalniać nieprzyjemne emocje i cieszyć się spokojem umysłu. Jest możliwość wyboru pomiędzy bodźce a reakcją, która jest osiągalna dzięki wysokiej samoświadomości.

Czy jestem zawsze spokojny niczym mistrz zen? Oczywiście, że nie! Tak samo, jak ty zmagam się z drobnymi irytacjami i większymi złościami, ale radzę sobie dużo lepiej niż kiedyś, dzięki podstawowej wiedzy z zakresu rozwoju osobistego i regularnej praktyce medytacji.

 

 Wolność w pigułce

 

Zaprezentuję Ci  teraz 3 proste sposoby na skuteczne radzenie sobie z nieprzyjemnymi emocjami, które sprawdziły się  i nadal sprawdzają w moim przypadku. Wybierz jedną z nich i w najbliższym czasie przetestuj na sobie. Są to proste triki, które pomagają „oszukać twój mózg” i zyskać przestrzeń na wybór swojej reakcji emocjonalnej.

 

Metkowanie

W chwili kiedy czujesz nieprzyjemne wzburzenie lub nadmierną ekscytację, zatrzymaj się na chwilę i zidentyfikuj tę emocję. Nazwanie odczuwanej emocji w myślach bądź na głos znacznie obniży jej intensywność. To proste. Sprawdź sam. Na przykład, kiedy czujesz złość, mówisz sobie –
„czuję złość,” albo „jestem zły.”

 

Metoda Sedony

Technika ta pozwala na skuteczne uwolnienie się od przytłaczających emocji. Zamiast tłamsić je w sobie, potęgując tym samym ich intensywność, pozwalasz im odejść.

Wersja, którą stosuję składa się z 4 pytań:

  1. Co teraz czuję?
  2. Czy mógłbym pozwolić tej emocji odejść
  3. Czy pozwolę tej emocji odejść?
  4. Kiedy pozwolę tej emocji odejść?

Po pierwsze nazwij doznawaną emocję, na następne dwa pytania odpowiedz „tak” lub „nie”, a na ostatnie „teraz” lub „jeszcze nie teraz.” Jeśli w 2,3 pytaniu pada odpowiedź „nie” lub w 4 „nie teraz” wracasz do pierwszego pytania. Powtarzasz ten cykl 4-5 razy, dopóki nie odzyskasz kontroli i powiesz sobie „teraz”.  Wtedy bierzesz głęboki oddech i  powoli wracasz do  utraconej równowagi wewnętrznej.

 

Trzecia perspektywa

O tym sposobie dowiedziałem się niedawno, czytając pewien artykuł. Podczas tego eksperymentu badacze wykazali, że mówienie do siebie  w  trzeciej osobie może ułatwić nam kontrolę nad emocjami.

Ostatnio, kiedy przygniotło mnie uczucie złości, zastosowałem tę technikę, mówiąc sobie w myślach: „Patryk jest teraz zły”. Ku mojemu zdumieniu intensywność doznawanej emocji gwałtownie spadła i mogłem się uspokoić. Wystarczyły zaledwie 3 sekundy, by wrócić do stanu równowagi.

 

Co dalej

 

Potraktuj te techniki, jako koła ratunkowe, które mogą ci pomóc w chwili utracenia kontroli swoim zachowaniem.  Jeśli staną się one twoimi nawykami, będziesz je stosował automatycznie i  zostaną one twoim fundamentem do pełnego  wyzwolenia emocjonalnego.

Oczywiście mogą działać na ciebie trochę inaczej, niż na mnie i być bardziej lub mniej skuteczne w określonych sytuacjach, dlatego przetestuj je w różnych warunkach i stanach emocjonalnych.

O medytacji, która jest najskuteczniejszym sposobem na zwiększanie samoświadomości, dowiesz się więcej tutaj.

Powodzenia!

 

 

 

Zobacz też

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *